Z Krakowa wyjeżdżamy z RDA autobusem lub busem na Limanową. Jest ich sporo. Bilet należy kupić do Przełęczy Gruszowiec (w 2011 kosztował 9.50zł). Na przestanku wysiadamy po ok. 1.15h jazdy.
Po drugiej stronie ulicy jest coś na kształ baru - więc od razu można coś zjeść. Jest też tablica z oznaczeniami i szlakami.
I tak trzeba przejść obok tego baru, by dostać się do niebieskiego szlaku. Jeśli jednak ktoś nie jest głodny, to niech nie przechodzi na drugą stronę. Szlak zaczyna się trochę dalej po stronie wysiadki.
tak właśnie pomiędzy tymi rurami.
to od razu ładny widok - na zachętę, bo zaraz się zacznie, a właściwie już się zaczęło ostro pod górę. Na szczęście niezby długo. Mapa pokazuje 1.10h ale można to spokojnie przejść w 0.45h.
A to już Polana Michurowa na szczycie Ćwilina. Jedno miejsce do odpoczynku...
...miejsce poświęcone Janowi Pawłowi II (jesteśmy na szlaku papieskim) wraz z ołtarzem ...
... i trochę dalej na tej samej polanie drugie, większe miejsce na posiłek i relaks.
Schodzimy do Jurkowa - wciąż niebieskim szlakiem. W tle masyw Złotopienia (951)...
...a po prawej, we mgle niestety, masyw Mogielnicy.
W Jurkowie (po ok. 1h schodzenia niebieskim-żółtym szlakiem) jest restauracja "Mogielnica", Karczma "Baranówka" oraz oczywiście sklepy. Tak więc można się dobrze zaopatrzyć
W drodze na Mogielnicę przechodzi się przez piękną polanę Cyrla (po ok. 1.15h). Z obu stron rozległe widoki na szczyty Beskidu Wyspowego.
Droga jest bardzo przyjemna - lekko pod górę, czasami ostrzej, ale tylko niewielkie odcinki.
Dopiero przy samym szczycie forsowne podejście. O tej porze Mogielnica już cała w śniegu.
Na szczyt dojść można w ok. 2.15h (choć mapa pokazuje prawie 3h). Na szczycie (1170 m.n.p.m - najwyższy szczyt Beskidu Wyspowego) postawiono wieżę widokową. Jest też mapa. Ale miejsca do siedzenia znajdują się pod Mogielnicą, na Polanie Stumorgowej. Znajduje się ona przy pięc minut schodzenia niebieskim lub zielonym szlakiem. Jest tu wspaniały punkt widokowy i wiele miejsc do siedzenia.
Niebieski szlak pozwala w ok. 1h dojść do przystanku autobusowego w Szczawie-Gryblówka. Wracałem busem o 17.52 (cena biletu 12zł). Późniejszego nie znalazłem, ale pewnie są. Krakowie jesteśmy za ok. 2.15h.